poniedziałek, 26 maja 2014

Co dostalam na Dzien Mamy?

Od jakiegos czasu, a wlasciwie odkad zabukowalismy nasze wakacje, rozgladam sie za malym wozkiem - parasolka.

Nie chcialam duzo wydawac poniewaz mamy juz 2 wozki. Jeden gleboki i spacerowka dostalismy po mojej siostrzenicy. Jets to typowy "polski" wozek, ladny, na sprezynach jest dobry do bujania. Ma duze, pompowane kola i na spacery po okolicy jest super. Nie mozemy go niestety zmiescic w naszym bagazniku, jest tez bardzo ciezki.

Nasz drugi wozek kupilismy ze wzgledu na fotelik samochodowy. Jest to travel system, ktory jakos miesci sie do naszego auta. Jest z drugiej reki, kolka sa troche zuzyte ale sam fotelik i spacerowka jest w idealnym stanie. Ma duzy koszyk i fotelik latwo wpina sie z rame, na zakupy jest idealny.

Chcialam aby moj kolejny wozek byl maly, lekki, zwrotny i koniecznie rozkladany na plasko, poniewaz nasz Malutki jeszcze dobrze samodzielnie nie siedzi. Bardzo podobaly mi sie Maclareny,  ale ceny tych wozkow sa dla mnie zawrotne. Myslalam tez o Joie Nitro Pushchair - Black (Akurat w Arogise jest przecena na £50 - ale ciagle jest "out of stock").  Czytalam opinie o Maclarenach i wiekoszosc byla bardzo pozytywna. Rozgladalam sie na ebay i ciagle ktos mnie przebijal.

I oto jest...! Piekny wozeczek w kolorze jeansowym:)

 

zdjecie 11 zdjecie (12

 

Na razie tyle moge powiedziec, bo jeszcze nie bylismy na spacerze:

  • Swietnie sie prowadzi

  • Jest bardzo zwrotny

  • Lekki - okolo 6 kg.

  • Ladnie sie prezentuje, material wydaje sie byc bardzo porzadny.

  • Latwo sie sklada

  • Rozklada sie niemal na plasko, moze pod katem 10 stopni ale dziecko moze wygodnie spac.

  • Ma podueszczke-ochronke na glowke

  • Budka rozciaga sie tak aby chronic od wiatru i slonca, na plaze idealny

  • Ma rok podstawowej gwarancji. Po zakupie bylam mile zaskoczona poniewaz okazalo sie, ze ptzysluguje nam dodatkowa "dozywotnia" gwaracja, dozywotnia tzn do konca uzytkowania wozka przez jedno dziecko

  • Ma doczepiany pasek i raczke zamontowana na stale, dzieki ktoremu mozna go latwo przenosic

  • Ma w komplecie plakietke doczepiana do wozka, na plakietce wpisujesz swoj adres, pomocne w podrozy


Mankamenty:

  • Maly koszyk na zakupy, w dodatku nie jest usztywniany od dolu

  • Koszmarem jest regulacja szelek, ile sie naprzeklinalam!

  • Jak przy wszystkich wozkach typu parasolka, nie da sie go prowadzic jedna reka bo ma 2 raczki.

  • Nie bylo w komplecie spiworka na nozki, trzeba dokupic osobno a z tego co sie orientuje, Maclaren nie produkuje jeasnowego

  • Cena 160f (po przecenie w Bootsie). Zebralismy za to punktow wartych prawie 20f. Wiem, ze sa drozsze wozki, za 300 czy 500 no ale w koncu to nie jest travel system . Na poczatku bilam sie z myslami, przeciez mozna kupic tanszy wozek itd. W dodatku okazalo sie, ze  moja siostra ma wozek-parasolke, ktora moze nam dac.


Mam nadzieje, ze wozek bedzie sie dobrze sprawowal bo bardzo mi sie podoba:)

 

7 komentarzy:

  1. Wygląda pięknie! Dokładnie z tych samych powodów zdecydowaliśmy się na zakup parasolki (u nas inglesina - odkupiona na allegro). Ciekawa jestem wrażeń jak troche poużywacie, bo słyszałam same dobre rzeczy o Maclarenach!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzis bylismy na pierwszym spacerze i musze przyznac, ze wozeczek jest zwrotny i lekki ale pewnie wszystkie parasolki takie sa? Boje sie tez o kolka, sa zrobione z jakby pianki, mam nadzieje ze szybko sie nie zuzyja. Nie pomyslalam tez, ze ten wozek nie ma mozliwosci zmiany na jazde przodem takze ciagle sie wychylam aby spojrzec czy Maly spi itd.Ale musze przyznac, ze wyglada na to, ze Malemu jest wygodnie a tego sie najbardziej obawialam, ze ma 5 miesiecy wiec jest za maly na tego typu wozek. Niestety torbe do wozka, pokrowiec na nozki i torbe do podrozy trzeba dokupic osobno, w zestawie byla jedynie folia przeciwdeszczowa. Dzis dokupilam ochrone / torbe z Mothercare (£10) po to aby jakos przezyl podroz do Polski i mam nadzieje, ze sprawdzi sie w podrozy i na plazy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas też kółka piankowe i choć wózek odkupiluśmy używany,to dają radę, ja zaglądam do Malutkiej przez okienko w daszku :) planujemy na podróż samolotem obwinąć go tą folią na lotnisku,żeby jakoś przeżył lot...zobaczymy!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja do naszego wozka dokupilam taka torbe: http://www.mothercare.com/Mothercare-Stroller-Holdall/307918,default,pd.html. Wlasnie jutro lece do Polski (sama z Malym!) wiec bede mogla przetestowac. Zaleta takiej torby jest to, ze moge do samego konca trzymac Malego w wozku, dopiero przed samym wejsciem do samolotu, juz na plycie lotniska wozek skladam i wkladam do tej torby. Do tej torby wejdzie tez kocyk (w samolocie przewaznie jest cieplo a maly i tak spi na mnie jak zabka wiec bedziemy sie grzac nawzajem) i parasolka do wozka - na plazy sie przyda! Ostatnio wozek oddalam na samym poczatku z bagazem a Malego mialam w nosidelku. Troche sie nadzwigalam, w koncu na lotnisku trzeba sie troche naczekac , przejsc przez te wszystkie odprawy itd a Maly juz jest ciezszy niz 2 miesiace temu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. My mamy właśnie w planach nosidło, bo wiadomo my+mała+walizki...Torba super - napisz jak się sprawdziła i jak sobie poradziłaś ze składaniem wózka i pakowaniem do niej (i w ogóle jak dałaś radę sama na lotnisku!). A wózek jest traktowany jako twój bagaż podręczny? Czy jako jakiś dodatkowy? Przynajmniej masz pewność, że nie będą nim rzucać jak walizkami....

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana wozek przysluguje Malemu ale za to juz bez bagazu podreczengo - Maly siedzi u mnie na kolanach (Ryanair). Ja do tego mam plecak jako podreczny. Co do wozka - to beda nim rzucali bo nie mozna go wziasc ze soba na poklad ale przed samym wejsciem do samolotu idzie on razem z bagazami;) Dam rade, nie raz widzialam mamy z wozkiem i w zaawansowanej ciazy lub z malutkim dzieckiem w wozku i do z maluszkiem takim ledwo chodzacym za raczke:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jasne,że dasz!! :D dzięki za info!

    OdpowiedzUsuń