- WYSPAC SIE! Najlepiej do 11.00 bez budzenia na karmienie - niestety to niemozliwe bo karmie piersia a Malutki nie akceptuje butelki. Kiedys malutki pil z moje odciagniete mleczko z butelki ale jakos przestal, chociaz ja nie poddaje sie i codziennie probuje. Nawet kiedy moj maz mu podawal mleko w nocy to budzil mnie abym sprawdzila czy mleko ma odpowiednia temperature, grrrrrrrrr.
- Ubrac sie w cos sexi, w bluzke, ktora SIE NIE ROZPINA. W tym momencie moja garderoba ogranicza sie do rozciagliwych bluzek i rozpinanych swterkow, w ktorych moge karmic piersia.
- Nastepnie obiad, bez gotowania. Chcialabym wyjsc i zjesc dobry obiad. CIEPLY OBIAD. Czesto jest tak, ze Maly budzi sie z placzem i jest glodny wtedy kiedy wlasnie ja otwieram usta i trzymam w powietrzu pierwsza lyzke zupy.
- Wypic CIEPLA KAWE. Taka ogrzewana w mikrofalowce naprawde nie jest dobra.
A tak na serio na Dzien Mamy pragnelabym spojrzec w krysztalowa kule i zobaczyc przyszlosc. Miec pewnosc,ze moj Maluszek bedzie zdrowy i szczesliwy. To wszystko zalatwia:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz