Czesto kiedy widze zdjecie Victorii Beckham z mala Harper
Seven zastanawia mnie czy ta kobieta nie ma wozka? Zawsze na zdjeciach
Beckamowa widnieje z dzieckiem na reku a wlasciwie na biodrze. Tak jakby male
dziecko bylo modnym dodatkiem - jak jej slynne torebki?
Wybieram sie na kolejna fizykoterapie, Klocus wazy juz 12 kg
I moje plecy ledwo daja rade. W dodatku kiedy biore Malego na rece zwykle
sadzam go sobie po lewej stronie – prawa reka musi byc wolna aby owtorzyc dom
lub pomieszac zupe. Siedzenie przy biurku w pracy tez nie pomaga…Wczoraj
przyszla paczka z Ebay – moje dlugo wyczekiwane Hippychick!
Nie jest to rozwiazanie idealne ale na krotkie dystanse
sprawdza sie dobrze. Nie zawsze mam ochote brac wozek. Mam nosidlo ale potrzeba
dwoch osob zeby w nie wlozyc dziecko. Czytajac opinie przed zakupem widzialam
rozne opinie – jest to jedno z tych “you either love it or hate it!”. Na pewno
gdybym miala dac £30 za nowe to bym sie zastanowila ale moje kosztowalo tylko
£5 a jest w idealnym stanie.
Hippychick to rodzaj pasa z siedzeniem dla dziecka. Zaleta jest, ze dziecko po prostu siada na malej poleczce I nie
trzeba sie martwic o to, zeby wkladac nozki w odpowiednie otwory itd. Uzywam
Hippychick w domu kiedy Maly chce na
rece I domaga sie by ogladac co robie w kuchni, kiedy chce popatrzec przez okno. To szybkie rozwiazanie przydaje sie kiedy ide do kolezanki
5 min od mojego domu lub kiedy tylko przenosze Malego z samochodu.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz