Teraz wszedzie go pelno. Raczkuje juz bardzo szybko, wszedzie sie wciska a ulubionym zajeciem jest lapanie za wszystkie kable.
Tylko raczkowac juz za bardzo nie chce, trzeba z nim chodzic "pod paszki". Kiedy probuje usadzic go na podlodze momentalnie sztywnieja mu nozki - On chce maszerowac!
Tylko raczkowac juz za bardzo nie chce, trzeba z nim chodzic "pod paszki". Kiedy probuje usadzic go na podlodze momentalnie sztywnieja mu nozki - On chce maszerowac!
Ostatnio nauczyl sie wciskac rozne guziczki w zabawkach i w koncu zalapal, ze wciskajac guziczek w zabawce uslyszy dzwiek. Teraz probuje wciskac inne guziczki - te w naszych ubraniach takze:)
Nadal potrafi sie sam soba zajac, uwielbia otwierac i zamykac strony ksiazeczki. W dalszym ciagu fascynuje Go pralka a teraz w dodatku dosiega do jej przyciskow! Opiera sie o wszystko co sie da, wspina sie na moje nogi. Ostatnio podpelzal do otwartej zmywarki i oparl sie o drzwiczki. Niestety ta proba wstania zakonczyla sie bolesnym upadkiem.
W tym tygodniu dokonal sie postep z jedzeniem. Do tej pory kazdy posilek musial byc zmiksowany na gladka papke, inaczej sie krztusil. Ile razy moje serce zamarlo kiedy zakrztusil sie jakas grudka! Teraz coraz sprawniej zuje i sprobowal juz nawet ryzu i makaronu. Zje sam (a raczej porozkrusza po pokoju!) biszkopta.
Drzemki w dzien uregulowaly sie i wydluzyly. Na tym etapie sa 2 drzemki jedna okolo 9 rano i okolo 11:30 -12:00, trwaja 40min do 1.5 godziny. Czasem zdarzy sie jeszcze jedna krotka kolo 16;30. Maly idzie spac okolo 19 30 ale jeszcze budzi sie na mleko, czasem 2 razy.
Liczba zabkow na razie nie zmienila sie (nadal jest 8) ale paluszek ciagle tkwi z buzi i mysle, ze niedlugo beda wychodzic kolejne zabki. Mowi "dzidz" i "mama". Kochany Maly urwis;)
Nadal potrafi sie sam soba zajac, uwielbia otwierac i zamykac strony ksiazeczki. W dalszym ciagu fascynuje Go pralka a teraz w dodatku dosiega do jej przyciskow! Opiera sie o wszystko co sie da, wspina sie na moje nogi. Ostatnio podpelzal do otwartej zmywarki i oparl sie o drzwiczki. Niestety ta proba wstania zakonczyla sie bolesnym upadkiem.
W tym tygodniu dokonal sie postep z jedzeniem. Do tej pory kazdy posilek musial byc zmiksowany na gladka papke, inaczej sie krztusil. Ile razy moje serce zamarlo kiedy zakrztusil sie jakas grudka! Teraz coraz sprawniej zuje i sprobowal juz nawet ryzu i makaronu. Zje sam (a raczej porozkrusza po pokoju!) biszkopta.
Drzemki w dzien uregulowaly sie i wydluzyly. Na tym etapie sa 2 drzemki jedna okolo 9 rano i okolo 11:30 -12:00, trwaja 40min do 1.5 godziny. Czasem zdarzy sie jeszcze jedna krotka kolo 16;30. Maly idzie spac okolo 19 30 ale jeszcze budzi sie na mleko, czasem 2 razy.
Liczba zabkow na razie nie zmienila sie (nadal jest 8) ale paluszek ciagle tkwi z buzi i mysle, ze niedlugo beda wychodzic kolejne zabki. Mowi "dzidz" i "mama". Kochany Maly urwis;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz