sobota, 12 lipca 2014

Hity i kity z ostatnich tygodnii

Zainspirowana blogiem zorganizowanydom. postanowilam zrobic podobny wpis:)



HITY

- wyprzedaze w H&M. Spodnie czarne, idealne do pracy czarne £4

- car booty:  Ksiazka Jo Frost o dzieciach w sztywnej oprawie £3. Kilka bluzeczek next dla Maluszka 20 pensow kazda.

- rzodkiewka i salata z naszego ogrodka -pycha!





-od kilku tygodni nie kupuje w ogole sloiczkow ani deserkow dla Synka. Raz tylko na wyjscie kupilam paczuszke Ellas Kitchen o smaku szpinaku ( mialam darmowy kupon przyslany przez Ellas Kitchen), o dziwo Malemu smakowalo;) System gotowania i zamrazania na tackach sprawdza sie doskonale, trzeba tylko pamietac, zeby rozmrozic obiadek na czas. Z reszta teraz Maly czesto je obiady z nami - kalafiorem, brokulki, ziemniaczki, wszystko wsuwa!  Nie kupuje tez gotowych kaszek np Bobowita za to Maly wcina ksze jaglana i kukurydziana:)

- Ksiazka Save With Jamie Jamiego Olivera. Dzieki niemu zaczelam gotowac wiecej wegetarianskich posilkow a na naszym stole kroluje obecnie dynia pizmowa i ciecierzyca!

-Garnek z Argosu za 9.99£. Stainless Steel 24cm stock pot - jest swietny.

- Wypozyczanie ksiazek kucharskich z bibiloteki, trzeba tylko pamietac, zeby oddac na czas. Dla mnie nie problem, poniewaz co tydzien jestem tam na zajeciach dla maluszkow. Obecnie mam "150 low budget receipes for delicious meals every day" Lucy Doncaster i "The Frugal Cook" Fiony Becket. Opublikuje kilka przepisow niedlugo:)

- Sprzedalam kilka rzeczy na ebay. Kilka ubranek Malego z ktorych wyrosl i nasze stare drzwi. OK, samo wystwienie dzieki Iphone nie trwalo dlugo ale nikt nie bidowal przed dluzszy czas. W koncu wiekszosc rzeczy sie sprzedala a  dzieki opcji automatic relist nie musialam sie o nic martwic.

-zmiana z British Gas na EDF energy. Wychodzi 140f rocznie taniej plus dostane 30f cashbacku.

- dalsze uzywanie kuponow. Paczka pieluch Mamia z Aldi (48sztuk) kosztowala mnie £2.28



KITY

-wyjazd do Polski mojego meza. Bylismy z synkiem w Polsce a po tygodniu maz sie stesknil i w ciagu 2 dni juz byl z nami:) 130f za bilet to moze i duzo ale kupiony byl z dnia na dzien, bylismy przez to w dolku pod koniec miesiaca.  Za to wspomnienia ze spotkania z rodzina bezcenne i nie zalujemy:)

- rachunek za wode. Wczesniej placilismy £29 miesiecznie, teraz juz £43. Rocznie wyszlo 218 za wode plus 270 za scieki za rok - razem 488f! Czas na zamontowanie Hippo (w koncu!!! - pisalam o tym TUTAJ). Czyki to co zaoszczedze na rachunku za prad i gaz to wydam na wode:/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz