wtorek, 22 lipca 2014

Dlaczego warto narzekac???

Obecnie wiekszosc firm stara sie o dobra obsluge klienta i docenia informacje o ich uslugach.  Jestesmy wrecz zachecani do brania udzialu w roznego rodzaju ankietach na temat jakosci uslug. Wczoraj robiac zakupy w Tesco i w Argosie na rachunku zauwazylam dopisek z prosba o wypelnienie survey, z mozliwoscia wygrania nagrody lub zdobycia dodatkowych punktow lojalnosciowych. Nie bede dzis pisac o zwyklych zakupach ale o zakupach lub uslugach z ktorych bylismy niezadowoleni.




Firmy cenia sobie opinie klientow poniewaz przyczynia sie to do poprawiania jakosci uslug. Szczegolnie zas cenia sobie  i powaznie traktuja complaints. 

Kiedy ostatnio bralam nowy  moj nowy abonament z O2 agent wprowadzil mnie w blad. Obiecano mi £40 za polecenie nowego kilenta w O2. Osoba przeze mnie polecona dostala voucher do Amazon o wartosci £40 po kilku dniach. Ja czekalam cierpliwie, dzwonialam do O2 wiele razy. W koncu wyslalam maila z zazaleniem. Odpowiedz z O2: nie przysluguje mi vocher poniewaz nie spelniach ich terms and conditions. Nie zgodzilam sie z ta odpowiedzia, w kulturalny i grzeczny sposob poprosilam o ponowne rozpatrzenie mojej sprawy, podkreslajac, ze jestem ich lojalnym klientem od 8 lat. Zaproponowali mi voucher na 20£. Nie zgodzilam sie, jeszcze raz opisalam cala sytuacje mowiac, ze nie takiej obslugi klienta oczekuje sie od tak znanej firmy. W koncu dostalam £40 rabatu na rachunek, co mnie satysfakcjonuje.



Ostatnio kupilismy komode w Ikei. Dodam, ze w naszym miescie nie ma tego sklepu dlatego musielismy jechac jakies pol godziny zeby zrobic tam zakupy. Po probie zlozenia tej komody okazalo sie z brakuje zawiasow i tylnich i bocznych deseczek do jednej z szuflad. Dzwonilam jakies 4 razy do call centre, za kazdym razem 45 minut czekania na linii.... Kazali mi jechac do sklepu (chyba sobie zartuja, ze przez ich blad ja bede tracic czas i paliwo  na dojazd do ich sklepu!), potem powiedzieli,  ze dosla brakujace czesci, ale ja musze zaplacic za przesylke (oczywiscie sie nie zgodzilam!). W koncu przyslali czesci, ale nie te, o ktorych prosilam. Grrrrrrr..... W Ikei nie ma dzialu skladania zazalen ale ja znalazlam maila do CEO Ikei na UK. tego samego popoludnia otrzymalam telefon od milej pani, ktora obiecala zajac sie moja sprawa. Po opisaniu mojej sagi zaproponowala, ze przysle mi calkiem nowa komode. Kurier przyjechal ale nie bylo tam mojej paczki! W koncu nowa komoda przyjechala, wraz z nia czesci do starej komody, voucher na £80 do Ikei oraz voucher do restauracji w Ikei o wartosci £20.



Nie zachecam tutaj do szukania dziury z calym, postarajmy sie wybaczac male potkniecia. Zachecam natomiast do skladania skarg jezeli naprawde jestesmy niezadowoleni, a blad danej firmy bardzo utrudnil nam zycie. Zwykle nalezy nam sie za to rekompensata lub chocby zwykle przeprosiny!

Wiecej na temat complaints znajdziecie TU

A czy Wy skladacie zazalenia i czy wywalczyliscie jakas rekompensate?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz