poniedziałek, 30 czerwca 2014

Co Pani Oszczedzajaca przywiozla z Polski?


  • Kremy z serii Ziaja Med Klinika Zdrowej Skóry. W aptece okolo 10 zlotych, dla mnie te kremy porownywalne sa do La Roche Posay a kosztuja 5 razy mniej



  • Ksiazeczki dla Synusia –najbardziej podoba mu sie Lokomotywa! Kupilam w Pepco, okolo 3.50zl z sztuke



  • Plyn do kapieli dla dzieci Babydream. Jaka szkoda z w UK nie ma Rossmana! Wprawdzie tutaj uzywamy plynu do kapieli Tesco Loves Baby, jest fajny bo taki “oliwkowaty” ale w sumie juz w PL kupilam ten z Babydream I nie chcialam prawie calej butelki zostawiac. Seria Babydream jest bez parabenow I nie uczula Malego.



  • Szampony I odzywki z Joanny Rzepa. Slyszalam same dobre rzeczy o tej serii, szampon 400 ml jakies 8 zl, mialam miejsce w walizce, wiec bede wyprobowywac teraz.



  • 1 litr Absolut. W Lidlu 52,90zl. 2 razy taniej niz w UK.



  • Krakowska Sucha. U mnie w polskich sklepach nie ma tej z Krakusa, tylko z Lysych lub z Sokolowa a te sa wedlug mnie zbyt tluste. Przywiozlam kilka sztuk, pieknie sie szusza teraz. Znam ludzi, ktorzy I pol swiniaka potrafia przywiezc z Polski!



  • Zlotowki. Zawsze staram sie zostawiac sobie chocby 50 zl na kawe, zeby potem od razu po wyjsciu z lotniska nie musiec leciec do kantoru lub bankomatu, wiadomo jaki jest kurs na lotnisku…


 

A Wy co zwykle przywozicie z Polski?

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz