Pierwszy raz z Children Centres zetnelam sie podczas zajec szkoly rodzenia, tam wlasnie odbywaly sie nasze lekcje.Panowala mila atmosfera i od razu wszystkie rodziny zostaly poinformowane o wszystkich mozliwych zajeciach dla rodzin z dziecmi.
Pozniej urodzil sie Malutki i nie myslalam nawet o uczestnictiwe zadnych playgrupach, bylam zbyt zajeta i zmeczona opieka nad dzieckiem i codziennym ogarnianiem domu. Z reszta ciagle ktos do nas przyjezdzal i praktycznie ciagle byl u nas ktos z naszej rodziny.
Po 3 miesiacach od narodzin Malego spotkalam sie z kolezanka, ktora wyciagnela mnie na pierwsze zajecia. Przyznam, ze nie bylam przekonana, w koncu Maly i tak by nic nie rozumial, nie widzial co sie dzieje, Kiedy jednak poszlam na pierwsza grupe okazalo sie, ze moj 3 miesieczniak nie jest najmlodszym dzieckiem a zajecia sa przede wszystkim okazja dla mamusiek, po to aby wyjsc z domu :) czesto na zajeciach widze spiace dziecaki, ale to nie szkodzi bo to mamy dobrze sie bawia.
Na poczatku bylam troszke przerazona tym, ze dziecki obsliniaja wszystkie zabawki i raczkuja po nienajczystszym dywanie. Ale teraz mysle, ze dobrze, ze moje dziecko ma kontakt z bakteriami i nabywa odpornosci.
My chodzimy na zajecia adresowane dla niemowlakow (Birth to Walkers). Dla starszych dzieci zajecia oznaczone sa Walkers to 5 years. Najczesciej chodzimy na Baby Bounce and Rhymetime. Sa to godzinne zajecia gdzie przez pierwsze pol godziny na podlodze leza rozne zabawki, dziecaki bawia sie a mamy moga pogadac. Druga czesc to spiewanie. Nie przejmujecie sie, ze na poczatku nie znacie zadnych rymowanek, w koncu nie wychowalismy sie tutaj! Od czego jest Youtube - wpiszcie nursery rhymes i pewno szybko sie nauczycie:)
Aby sprawdzic, gdzie jest najblizsze Children Centres wejdz na stone
http://childrenscentresfinder.direct.gov.uk/childrenscentresfinder.
Ja mam 3 centra w odleglosci 5 min jazdy samochodem ale chodze tylko do jednego z nich, bo najbardziej odpowiadaja mi tam godziny zajec oraz prowadzace (sa bardzo pozytywne i nastawione entuzjastycznie)oraz. Obok mam tez sklepy i park, gdzie po zajeciach moge isc z kolezanka na spacer;) To niesamowite patrzec jak moj synek z tygodnia na tydzien zmienia sie, z kazdymi zajeciami coraz wiecej rozumie, rozglada sie z zainteresowaniem i patrzy na inne dzieci. U nas na spiewaniu kazde dziecko dostaje grzechotke, kolorowa chustke do machania, podrzucamy dzieci, gilgoczemy i machamy wielka kolorowa plachta (to dzieci lubia niajbardziej!). Dla mnie wazne jest tez aby Synus mial kontakt z innymi dziecmi oraz z jezykiem angielskim. Z czasem na pewno bedzie mi sie podobac to, ze Malec ma sie gdzie wyszlec a ja nie musze sprzatac zabawek:)
U moim lokalnym centrum sa rowniez grupowe spacery z wozkami, czytanie bajek, kursy angielskiego, spotkania z polozna, wazenia dzieci i spotkania z health visitorka i pielegniarka, baby massage, spotkania z dentysta, zajecia dla ojcow, pikniki rodzinne, lekcje gotowania dla dzieci, zajecia plastyczne, poradnia snu, a wszystko to
zupelnie za darmo!